poniedziałek, 23 września 2013

TAG: Mój Pierwszy Raz

Witajcie :)

Dzisiaj zapraszam Was na dość nowy TAG, który krąży ostatnio po YouTube, a ja postanowiłam napisać go u siebie (bo w sumie dlaczego nie? :P). Jest to jeden z moich ostatnich poniedziałków z TAGami. Mam w planach, aby zastąpiła je inna seria postów, jednak nie wiem co mi z tego wyjdzie, ponieważ nie wiem jak będzie wyglądało moje życie w najbliższych tygodniach :) Czas pokaże :)


MOJE ODPOWIEDZI NA PYTANIA:

1. Czy rozmawiasz jeszcze ze swoją pierwszą miłością?
Moją pierwszą prawdziwą miłością był i jest mój W., więc odpowiedź brzmi: tak :) Wszystko inne nazywam zauroczeniami i nie mam już kontaktu z tymi chłopakami (a było ich aż dwóch). Z zasady jestem wierna i stała w uczuciach, więc nie ma się czym chwalić :D

2. Jaki był twój pierwszy napój alkoholowy?
Przez wiele, wiele lat byłam przeciwniczką alkoholu i w sumie nadal nią jestem (choć teraz pozostał mi tylko wstręt tylko do czystej wódki - w życiu się tego nie napiję, nie znoszę jej zapachu, brrrrr...). Piję tylko z moim W. i zazwyczaj jest to prymitywne piwo. Pierwszym napojem alkoholowym było...piwo? :)

3. Jak była twoja pierwsza praca?
Moją pierwszą "pracą" była konsultantka Oriflame :) Byłam z tego bardzo dumna :)

4. Jaka była pierwsza osoba, która do Ciebie dziś napisała?
Mój W.

5. Jaka była pierwsza osoba, o której dziś pomyślałaś?
Ja zwykle myślę o milionach spraw jednocześnie, więc ciężko jednoznacznie stwierdzić kto to był. Z pewnością był to mój W., ale znalazłaby się jeszcze jedna Osoba, o której pomyślałam :)

6. Gdzie po raz pierwszy leciałaś samolotem?
Nigdy nie leciałam samolotem i nie wiem czy kiedykolwiek polecę. Po pierwsze źle znoszę każdą zmianę ciśnienia, a po drugie zdecydowanie bardziej wolę podróże samochodem/pociągiem/busem/statkiem, bo są po prostu ciekawsze niż siedzenie i gapienie się w przestrzeń przez kilka godzin. Dzięki nim można zdobyć nowe doświadczenia, zobaczyć więcej ciekawych rzeczy i przeżyć coś fajnego. Oczywiście, wiem, że nie wszędzie da się dostać tymi środkami transportu i czasem samolot jest nieunikniony... Ale w takim razie ja bym takiego miejsca po prostu nie odwiedziła.

7. Gdzie po raz pierwszy zostałaś na noc?
U mojej babci! Liczy się? :) 

8. Kto był pierwszą osobą, z którą dziś rozmawiałaś?
Mój W. /jakie to przewidywalne :D/

9. Co było pierwszą rzeczą jaką dzisiaj zrobiłaś?
Wyłączyłam budzik o godzinie 4:55 rano :)

10. Jaki był pierwszy koncert, na którym byłaś?
Pierwszego koncertu nie liczę, bo był to występ Eleni, na który poszłam z babcią i mamą jako dziecko i nie byłam z tego zadowolona :D. Pierwszy prawdziwy koncert to był oczywiście mój Dżem i było to dawno temu.

11. Pierwsza złamana kość.
Jestem tą szczęściarą, że nic nie złamałam. Ale za to byłam szyta kilka razy, a rodzina się śmiała, że chirurg był moim przyjacielem :D 

12. Pierwszy piercing.
Hm. Jedyne kolczyki jakie noszę to te w uszach, a przekłucia nie pamiętam, bo byłam wtedy za mała :)

13. Pierwsze państwo za granicą, do którego pojechałaś.
Czechy. Byłam tam tylko chwilę i w sumie nie liczę tego jako wycieczki za granicę, bo nawet nie odczułam tego, że jestem poza Polską.

14. Pierwszy film, który pamiętasz.
Bardzo długo nie oglądałam filmów. Jako dziecko wolałam bajki i książeczki :) Pierwszym filmem jaki przychodzi mi na myśl jest "Uwolnić Orkę". Pierwsze dwie części znam prawie na pamięć :)

15. Pierwsza uwaga w dzienniczku.
Byłam wzorową uczennicą (do czasu liceum) i nie miałam uwag w dzienniczku :)

16. Pierwszy współlokator.
Od zawsze mieszkam z rodzicami, więc współlokatora nie miałam.


Miałam w planach wybrać spośród Was kilka dziewczyn, u których chciałabym zobaczyć odpowiedzi na te pytania, ale nie potrafię tego dokonać - byłoby Was zbyt dużo :D Nie umiem wybierać, taka prawda :D Dlatego jeśli macie ochotę, to po prostu napiszcie w komentarzach odpowiedź na jedno lub kilka pytań, albo zróbcie takiego posta na swoim blogu - zapewne odwiedzę :))

Przy okazji zapraszam Was na mojego Facebook'a: [klik]. 

Pozdrawiam,
Asia.

Czytaj dalej »

niedziela, 30 czerwca 2013

Mobile Mix #1

Mamy ostatni dzień miesiąca, dodatkowo świętujemy dodanie setnego posta, więc jest to idealny moment na rozpoczęcie na moim blogu serii Mobile Mix :)


Zauważyłam, że lubicie takie posty, więc postanowiłam cały czerwiec robić zdjęcia moim telefonem i zobaczyć co z tego wyjdzie :) Jestem zadowolona z efektu, więc zapraszam Was do oglądania :)

















Jutro powinnam zdobyć nowy telefon, a moja stara Avila odejdzie na zasłużoną emeryturę :) 

Mam nadzieję, że uda mi się uchwycić ciekawe momenty w nadchodzącym miesiącu. Jeśli tak, to z pewnością zamieszczę je tutaj :)

Pozdrawiam,
Asia.

Czytaj dalej »

środa, 26 grudnia 2012

Świąteczny Czas

W dzisiejszym krótkim poście przedstawię Wam kilka zdjęć z moich Świąt. Ujęłam na nich wszystko to, co jest dla mnie ważne, co sprawia, że odpoczywam. Mam nadzieję, że Wasze Święta należą do udanych i mimo, że ich koniec jest już coraz bliżej, to atmosfera, którą wokół siebie tworzą, zostanie w Was na dłużej ;))


Moja kula świąteczna. Uwielbiam ją, szczególnie wtedy, gdy za oknem szaro, buro i śniegu brak. Zawsze marzyła mi się taka duża kula ze świątecznym miasteczkiem. Kiedyś sobie taką sprawię, a na razie cieszę się tym, co mam :)) A Wy macie takie kule?


Świąteczne piosenki towarzyszą mi cały czas. Wybieram te, które proponuje specjalna świąteczna stacja radia Złote Przeboje. No i mój bałwanek na tapecie laptopa :D


Moja świąteczna dekoracja. Bombki, które wiszą nad moim łóżkiem, ślicznie mienią się w świetle świec.



Święta to oczywiście słodycze i mandarynki. Większa część została już zjedzona, ale na szczęście udało mi się coś uchwycić na zdjęciach :D


Moje fasolki z prezentu :D Niektóre są pyszne, ale zdarzają się też takie, które mi kompletnie nie smakują :D 


Kawa i śląskie makówki :D Miałam również sernik, ale zniknął z prędkością światła i nie zdążyłam zrobić mu zdjęcia :D 


Święta to dla mnie czas grania w gry planszowe z moim W. Najczęściej jest to właśnie Eurobusiness :D Tym razem przegrałam, ale rewanż już blisko :D

Oczywiście obejrzeliśmy też obie części Kevina. Wiem, że wiele osób nie lubi tych filmów, ale ja już się do nich przyzwyczaiłam i należę do tych, którzy nie wyobrażają sobie Świąt bez Kevina...

No i bez Świata Według Ludwiczka! Uwielbiam jego przygody, a w Święta oglądam zawsze dwa odcinki.
Jeśli ktoś miałby ochotę, to można je obejrzeć tu: [klik] i [klik].


Święta to dla mnie czas kojarzący się z blaskiem świec, dlatego na koniec dzielę się z Wami ciepłym płomieniem :D Akurat tutaj mam lawendową świeczkę z Biedronki :D

Muszę się Wam jeszcze pochwalić, że zostałam wyróżniona nagrodą-niespodzianką w Konkursie Świątecznym zorganizowanym przez jedną z blogerek, z czego się ogromnie cieszę :D Zapraszam Was tutaj: [klik]

Pozdrawiam,
Asia.

Czytaj dalej »

wtorek, 25 grudnia 2012

Prezenty, prezenty

Już po Wigilii, więc nadeszła pora, aby pochwalić się tym, co znalazłam pod choinką ;))

Oczywiście, zapewne jak większość z Was, jestem najedzona, uśmiechnięta i wykorzystuję każdą minutę trwających Świąt :D


Chwalenie się rozpocznę jednak od prezentu, który dostałam jeszcze przed Świętami od mojej Matki Chrzestnej ;))

Zestaw do Manicure :D Jeszcze go nie testowałam, ale myślę, że sprawdzi się bardzo dobrze. Idealny prezent dla takiej paznokciomaniaczki, jak ja :D
 Oczywiście smarowidło do ciała to prezent idealny dla mnie :D Tym razem padło na Dove, z czego się bardzo cieszę.

No i moje pierwsze charmsy (z Avonu). Jestem z nich zadowolona, bo często o nich myślałam, ale jakoś zawsze odkładałam ich zakup na później.
Jeszcze zbliżenie na charmsy. Jest to śliczna salamandra, jesienny liść i Wieża Eiffla.
















To teraz przejdźmy do tych spod choinki :D

Od Rodziców dostałam zegarek. Bardzo się z niego cieszę, bo idealnie pasuje do mojego stylu. Poza tym jest sporych rozmiarów, co też bardzo mi odpowiada.
Uwielbiam go :D


























Od Brata dostałam poduszkę ze słodkim reniferkiem. Uwielbiam takie motywy, uwielbiam czerwony kolor, więc trafił idealnie :D Poza tym poduszek nigdy dość :D 















Najwięcej prezentów dostałam od Mojego W. :D On zawsze słucha uważnie i wie, czym sprawić mi największą radość :D

Od zawsze mam bzika na punkcie piżam xD Mogłabym mieć ich tysiące :D Dlatego też pod choinką znalazłam piżamkę ze słodkim osiołkiem :D
Jestem również z tych, którzy zawsze będą marzyli o tym, by choć na chwilę znaleźć się w Hogwarcie, dlatego z wielką radością przeczytam najnowsze dzieło autorki Harry'ego Potter'a :D
Kolejne smarowidło, bo jakby inaczej, tym razem w duecie z żelem do mycia ciała :D Oczywiście o zapachu czekolady, bo zimą muszą mnie otaczać słodkie zapachy.
Karmelowe masełko do ust z Nivei, tusz do rzęs Maybelline i... fasolki przypominające prawdziwe Fasolki Wszystkich Smaków z  Harry'ego Potter'a :D Oczywiście wszystkich smaków nie mają, ale i tak skradły moje serce i staram się je oszczędzać, aby nie zjeść całego opakowania za jednym zamachem :D






No i moja kolekcja lakierów powiększyła się o dwa nowe nabytki :D

Miss Sporty Lasting Colour nr 390
Wibo Glamour Nails nr 3




































Chyba już wszystko :D Pokażę Wam jeszcze tylko moje świąteczne paznokcie. Postawiłam na klasyczną czerwień, dodałam odrobinę brokatu. Miałam robić lepsze zdobienie, ale niestety brakło czasu :D


Czytając Wasze blogi widzę, że również jesteście zadowolone ze swoich prezentów :D Korzystajmy zatem wszyscy z trwających Świąt! :))

Pozdrawiam ciepło,
Asia.

Czytaj dalej »

wtorek, 4 grudnia 2012

Kalendarz Adwentowy

Niestety, pomimo walki, rozchorowałam się na amen. Obecna pogoda skutecznie pokrzyżowała moje plany. W związku z tym dziś nie będzie posta kosmetycznego ;)  

Wpadłam na pomysł, aby stworzyć kolejną podstronę na moim blogu - Niekosmetycznie. Czasem trochę prywaty nie zaszkodzi :D Dzięki temu można zupełnie na luzie porozmawiać na ciekawe tematy. A poza tym sama lubię poczytać, co aktualnie dzieje się w życiu blogerek ;)

Inspiracją dla dzisiejszego posta był mój Kalendarz Adwentowy. Wiem, że powinnam już z niego wyrosnąć, ale chyba nigdy mi się to nie uda :D Uwielbiam codziennie zjadać jedną czekoladkę (obecnie pół czekoladki, bo mam jeden kalendarz wspólny ze swoim Chłopakiem :D). Potęguje to we mnie świadomość, że Wigilia zbliża się wielkimi krokami :D

Grudzień jest bez wątpienia najbardziej magicznym miesiącem w roku i trzeba wykorzystywać każdą jego chwilę ;) A poza tym w życiu ważna jest radość, nawet z tak małych rzeczy, jak czekoladka zjedzona na pół z bliską osobą :D

Tak prezentuje się mój Kalendarz:



A jak jest u Was? Macie swoje Kalendarze Adwentowe? Pamiętacie je z dzieciństwa? Celebrujecie każdą czekoladkę, czy zjadacie wszystkie hurtem? :D

Pozdrawiam,
Asia.

Czytaj dalej »